Hot off the press today, not historic in any way, my helping Sophie get more motivated to learn the poetry for her Polish literature class led me to do an impromptu YouTube session with her reciting some from memory.
It may interest you to know that none of the poems were learned with this video in mind, or even recently, and the class test of them happened some time ago.
I don’t let Sophie read a poem more than once a day. I don’t let her read without trying to enjoy the poetry and understand something from it. Never read in order to memorise, but in order to enjoy. Then go back some time later, especially more that two weeks later in the end, and see what was memorised and what not. Just like the goldlist method, only without the writing out, only using recitation.
This method works with a child’s poetry syllabus if you get ahead and do the initial readings well ahead of the class, so that the child already really knows most of the and is at the most putting in the finishing touches while other children are in a panic trying to force the thing into their memory. This results inevitably in the child using the Polish school method having the poem in the short-term memory and the child using a staged repetition technique and taking a long-term view will have a long-term memory of the poem.
So where you have continuous assessment, the benefit is reaped by people who simply won’t remember the poem once the year is finished. But children need to understand that education is for them to take something precious into their lives and is not just about marks and grades. A teacher might grade the cramming kids higher, but they simply won’t know much when my lower graded kid will remember more than any of the rest of them, and have a more pleasant time over it.
For the last year or so the broken English of the scammers has now become so broken once it goes via Google translate into other languages, that sometimes the results are nothing short of hilarious.
Sometimes they send them with the untranslated parts still intact, as they have absolutely no idea of how useless a job the machine has made of translating their anyway often hopeless English into languages where the rigors of correspondence are more conservative and where the resulting mess is nothing short of alarmingly ludicrous.
Just to give you an example, I’ll take the one I received in Polish this evening :
Drogi Przyjacielu,
Jak sie dzisiaj i Twojej rodziny? Mam nadzieje, ze dobrze, jestem Mr.Christopher Johnson. Od Haledon, North West London, tutaj w Anglii. Ja pracuje dla NatWest Bank Corporation Londynie. Pisze ci z mojego biura, które beda z ogromna korzyscia dla nas obu. W moim departamencie, jako asystent menedzera (Greater London Regional Office, odkrylem opuszczonej sume 12,5 milionów dolarów USA dolary (dwanascie milionów piecset tysiecy nami dolarów) na koncie nalezacym do jednego z naszych zagranicznych klientów Late Pan Thompson Morrison amerykanskiego obywatela, który niestety stracil zycie w katastrofie samolotu Alaska Airlines Flight 261, który rozbil sie 31 stycznia 2000, w tym jego zona i córka tylko.
Wybór jest skontaktowac sie cieszyla z charakteru geograficznego, w którym mieszkasz, w szczególnosci ze wzgledu na starosc z transakcji i poufnosc w niniejszym dokumencie. Teraz nasz bank zostal czeka na którykolwiek z krewnymi, aby sie do roszczenia, ale nikt nie uczynil tego. Ja osobiscie zostal nieudanych odnalezienie krewnych na 2 lat, szukam Twojej zgody, aby zaprezentowac Panstwu jak najblizszych krewnych / Czy beneficjent do zmarlego tak, ze wplywy z tego konta wyceniono na 12,5 mln dolarów moze byc wyplacona do Ciebie.
To bedzie wyplacane lub udostepniane w tych procentów, 60% do 40% mnie i dla Ciebie. Mam zabezpieczone wszystkie niezbedne dokumenty, które moga zostac wykorzystane do wykonania kopii zapasowej tego twierdzenia jest uczynienie. Wszystkie w razie potrzeby jest wypelnic swoje nazwiska do dokumentów i zalegalizowac go w sadzie, aby udowodnic Ci za prawowitego beneficjenta. Wszystko, czego wymagaja teraz jest uczciwy wspólpracy, poufnosci i zaufania w celu umozliwienia nas widzi te transakcje. Gwarantuje, ze bedzie to wykonane zgodnie z prawem rozwiazanie, które bedzie chronic komputer z wszelkich przypadków naruszenia law.Please dostarczyc mi nastepujace: jak mamy 7 dni, aby go uruchomic poprzez. Jest to bardzo pilnie prosze.
1. Pelna Nazwa:
2. Twoje: Numer telefonu
3. Twój adres kontaktowy.
4. Wiek:
5.Core Praca / Zawód:
6.sex:
Po przejsciu przez metodyczna wyszukiwania, postanowilem skontaktowac sie z Toba nadzieje, ze znajdziecie interesujace tej propozycji. Prosze na potwierdzenie tej wiadomosci i wskazujac zainteresowanie, bede dostarczyc Panstwu wiecej informacji. Endeavor do let me know swojej decyzji zamiast trzymac mnie czeka.
This is about as crap Polish as anyone could come up with and still have it recognisable as such. From the use of “Dear Friend” in the salutation, which no Pole is going to write to someone they haven’t spent a “szmat czasu” with all the way through to the use of “nazwa” – the name of a thing – to describe a person’s full name, it is entirely hopeless. Probably written in poor English at the outset – nobody outside of subsaharan Africa introduces themselves as “Mr” – the style is just so out of synch with what the person claims to be and what they are talking about that only the lowliest naiveling could be led along by it for a second. And then on top of that a display of all the weak points of machine translation, uncritically cut and paste into an email.
Jeden z najlepszych narzędzi dla poliglotyzmu dziecka
W dniu dzisiejszym odchylam się od zwyczaju pisania w języku angielskim, ze względu na otrzymanie dwóch pytań od widzów względnie czytelnikow moich klipów i postów. Najpierw na facebooku otrzymałem ten zestaw pytań od Pani Agnieszka F.
Jakiś czas temu w sieci trafiłąm na wywiad z Panem w TVN.
Przesyłam wyrazy uznania i podziwu dla Pańskiego talentu i pracy.
Z dużym zainteresowaniem obejrzałam Pańskie filmy w języku polskim na youtube. Od stycznia z dużą determinacją próbuję według Pana metody uczyć się języka hiszpańskiego. Poza tym, że przepisuję słówka to czas spędzany w komunikacji miejskiej spędzam na słuchaniu audiokursu. Chciałbym Pana prosić o odpowiedź na kilka pytań: 1. Czy jest limit słów, jaki danego dnia mogę przepisać? Jeśli mam czas to danego dnia przepisuję nawet po 300 słów. 25 na stronie krótka przerwa i znów 25 na stronie itd. Czy jest tu jakieś ograniczenie. W wakacje planuję wyjazd do Hiszpanii i zależy mi na czasie.
Oprócz trzymaniu się reżymu regularnych przerw, tak jak Pani robi, jedynym innym limitem jest granica wytrzymałości Pani zainteresowania. Jeżeli zaczyna to być już nudnoscią lub utrapeniem, trzeba to już odstawić na inny czas. Ja też nie przerabiam więcej niż 300 słów/linii dziennie.
2. Wstyd się przyznać, ale jesli chodzi o język angielski mam bardzo słabą i to bierną znajomość, tzn. potrafię coś zrozumieć, ale mam blokadę jeśli chodzi o mówienie. Teraz jeśli będę dalej chciała kontynuować naukę tak jak sobie wszystko zaplanowałam do września powinnam mieć angielski komunikatywny, a przez następny rok akademicki opanować go tak, by móc pozwolić sobie na czytanie książek biznesowych. Czy Pana zdaniem jest to w ogóle możliwe?
Pewnie. Jak by stosować goldlist w takim tempo jak 300 słów dziennie, 5 dni w tygodniu, to w ciągu jednego roku ma się pod pasem 300/3*5*50 czyli 25,000 słów. Tylko 15,000 słów jest potrzebnie, aby z pełnym komfortem podejść do czytania np kurs ACCA.
3.Czy można się uczyć jednocześnie dwóch języków przy użyciu opracowanej przez Pana metody? Jesli tak to czy mogę jednego dnia uczyć się trochę angielskiego, trochę hiszpańskiego czy lepiej jednego dnia angielskeigo drugiego hiszpańskiego? A może jest to w ogóle niemożliwe? Będę Panu bardzo wdzięczna za ewentualne odpowiedzi, a tym samym ogromną pomoc. Jeśli prowadzi Pan jakieś statystyki mogę również poinformować o swoich postępach. Z wyrazami podziwu, Agnieszka F
Można, ale odradzę od robienia dwóch językow naraz tej samej rodziny. Na przykład angielski z niemieckim, duńskim bądz niderlandzkim. Uważam wręcz, że nawet pomaga bardzo kiedy się uczy drugiego języka obcego używając materiały przygotowane dla mówców pierwszego języka obcego. W ten sposób mogła by pani zakupić kurs zaawansowanej angielszczyzny z hiszpańskiej księgarni internetowej, na przykład.
Mam nadzieję ze to pomoże, no i naturalnie zawsze jestem ciekaw usłyszeć o wynikach i postępach ludzi, którzy stosowali moje metody i porady, więc bardzo proszę!
— Previous Private Message —
[B]Sent by :[/B] markam91
[B]Sent :[/B] 14 January 2011 at 11:12pm
Witam,
Czy mógłbym się dowiedzieć w jaki sposób nauczyłeś swoją córkę trzech języków? Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to sposób mojego polonisty, który postanowił sobie, że żona będzie odzywała się do nowo narodzonego dziecka wyłącznie po polsku, a wspomniany polonista tylko po angielsku.
Pozdrawiam
Jeden rodzic mówi w swoim języku, drugi w swoim języku, a środowisko ma jeszcze trzeci język.
Na przykład, w naszej rodzinie ja z córką mowiłem głownie po angielsku, żona po rosyjsku, a środowisko (czyli szkola, telewizja, przyjaciolki na osiedlu) jest polskojęzyczne. Od tego, że ja mowię do żony głównie po rosyjsku, i tez pracuję, więc często nie ma mnie w domu, trzeba bylo uzupełnić angielskie wpływy poprzez kupienie DVD ulubionych filmów dziecięcych z Anglii bez języka polskiego, i wiecej książek po angielsku, plus wakacji u moich rodziców, którzy tylko mówia po angielsku.
Production date: 6 July 2006
Playout date: 6/7/2006
Camera: Fuji Finepix
Post Production: WMM, subtitles.
Location: Home, terrace.
Soundtrack info: karaoke track of “Oh what a beautiful morning” from Oklahoma!
Languages used: English, Some Polish
This shows how Sophie used the paddling pool we had out that year to familiarise herself with water. She pretty much taught herself how to go under water and how to move in the water. She has had swimming lessons since, but the essentials she taught herself.